• Witaj na Forum Arduino Polska! Zapraszamy do rejestracji!
  • Znajdziesz tutaj wiele informacji na temat hardware / software.
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przekaźnik. Problem ze sterowniem 230V.
#1
Witam.

Przeniosłem projekt Arduino na osobną płytkę. Zasilanie ATmegi, zasilacz 12V i regulator 5V. Projekt jest prosty.
Dwa termometry ATmega ma włączać przekaźnik który steruje małym wntylatorem na 230V kiedy różnica temperatur pomiędzy termometrami wyniesie powiedzmy 3 stopnie Celsjusza.

Wszystko działa super. Przekaźnik się włączą i wyłącza ale gdy podłącze wentylator i przez przekaźnik zaczyna przepływać prąd przemienny 230V to układ zaczyna działać nie prawidłowo czyli nie wyłącza przekaźnika gdy temperatura się wyrówna pomiędzy termometrami albo go nie włącza gdy różnica temperatur wzrośnie. Nie dzieje się tak zawsze.


Jaka może być tego przyczyna? Jak poradzić sobie z tym problemem?

Dziękuje.
 
Odpowiedź
#2
Tak bez schematu to można sobie pogdybać... Jaki to przekaźnik w ogóle?
Zrób osobne zasilanie dla płytki z przekaźnikami. Przekaźniki oczywiście powinny być przez optoizolację, są gotowe płytki do tego. Atmega powinna być prawidłowo zasilona, przede wszystkim kondensatory mają znaczenie.
http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011...olera.html
http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011...pinow.html
 
Odpowiedź
#3
Przekaźnik sam w sobie zapewnia 'optoizolację' (tzw. separację galwaniczną) więc tutaj nie dopatrywałbym się problemu.
Wstawiłeś diodę (np 1N4148) w kierunku zaporowym, równolegle z cewką przekaźnika?

Jeśli dioda jest, a sama cewka jest sterowana przez osobny tranzystor oraz przekaźnik jest dobrany odpowiednio do napięcia, z którego go zasilasz to wstaw schemat oraz swój kod, zobaczymy.
 
Odpowiedź
#4
Izolacja galwaniczna powinna być między cewką (nawet jeśli jest na 5V) a pinem uC. Mam płytkę przekaźników, gdzie są optoizolatory, ale zasilanie można dać wspólne i raz na jakiś czas przy wspólnym przełączanie przekaźników powoduje reset Arduino. Po osobnym zasileniu problem znika (dwie ładowarki USB).
Dodatkowo ktoś może wpaść na pomysł podpięcia cewki wprost do pinu uC, a to już szybko wykończy uC.
W obu przypadkach 230V na obciążeniu styków przekaźnika oczywiście nie jest w żaden sposób połączone z uC.
 
Odpowiedź
#5
(26-08-2020, 14:37)kaczakat napisał(a): Izolacja galwaniczna powinna być między cewką (nawet jeśli jest na 5V) a pinem uC.

Nie zgodzę się, chyba, że zachodzi potrzeba całkowitego rozdzielenia masy uC i cewki. Tylko po co? W takich układach stosuje się tranzystor jako klucz, natomiast impedancja wejściowa takiego układu jest na tyle duża (tj. prąd bazy tranzystora na tyle mały), że można go bez problemu wysterować z pinu uC. Ba, nawet całą gromadę takich tranzystorów.
 
Odpowiedź
#6
(26-08-2020, 18:20)aj123 napisał(a):
(26-08-2020, 14:37)kaczakat napisał(a): Izolacja galwaniczna powinna być między cewką (nawet jeśli jest na 5V) a pinem uC.

Nie zgodzę się, chyba, że zachodzi potrzeba całkowitego rozdzielenia masy uC i cewki. Tylko po co? W takich układach stosuje się tranzystor jako klucz, natomiast impedancja wejściowa takiego układu jest na tyle duża (tj. prąd bazy tranzystora na tyle mały), że można go bez problemu wysterować z pinu uC. Ba, nawet całą gromadę takich tranzystorów.


Większość chińskich podzespołów strach podłączać pod 230VAC  bo nie przestrzegają zasad projektowania no ale chinczukó jest dużo wiec jeden w tą czy w tą to dla nich nie ma znaczenia ale nie u nas!! ... Weż przykład zwykłego przekaźnika na ardunio  powiedz że pomimo że ma  optoizolator jest bezpieczny??


Załączone pliki Miniatury
       
Arduino zostało wymyślone po to, by robić dobrze jedną prostą rzecz – migać diodą. 
 
Odpowiedź
#7
Ludzie, jakie Wy herezje wypisujecie...
Z tego co mi wiadomo to nawet polskie relpole są robione w chinach więc to chyba nie powinno nikogo dziwić. Tak czy inaczej, w każdym przekaźniku obwód cewki jest _fizycznie_ oddzielony od obwodu zestyków i dopóki nie zaczniesz w środku dłubać stubokrętem albo nie przekroczysz znacząco napięcia znamionowego styków, nie ma możliwości żeby obwody te straciły separację.
 
Odpowiedź
#8
Ty widzisz co jest na zdjęciu?? Czy nie??? Ścieżka z zasilaniem 230V a milimetr dalej ścieżki niskiego napięcia... I ty mówisz że to bezpieczne?? Pogwalcono wszystkie normy bezpieczeństwa... Więc nie dziw się że mikrokontroler szaleje wariuje jak te dwie scieski dzieli tylko maska lub przestrzeń powietrzna bardzo mała...
Arduino zostało wymyślone po to, by robić dobrze jedną prostą rzecz – migać diodą. 
 
Odpowiedź
#9
A, dobra. Teraz dopiero zauważyłem, że dodałeś dwa zdjęcia jakiegoś modułu z przekaźnikiem. Ale ja mówiłem wcześniej o samym przekaźniku i sposobie jego podłączenia do uC, a prowadzenie ścieżek na PCB to zupełnie inna sprawa.
Fakt, odległość między ścieżkami HV i LV powinna być conajmniej 2-3mm.
Tak czy inaczej, nie wiemy jak to wygląda u autora.
 
Odpowiedź
#10
Nie używasz, a się rzucasz o herezje. U mnie nic się złego nie działo dopóki klepałem samym przekaźnikiem, po podłączeniu 230V (prąd 5-9A) na styki przekaźnika zaczęły się resety przy okazji przełączania.
Co z tego że jest izolacja galwaniczna między 230V a 5V przekaźnika, jeśli te przekaźniki oddziałują na uC, może trochę to wina płytki przekaźnika, trochę Arduino. Osobne zasilenie i faktycznie wykorzystanie izolacji galwanicznej między obwodem sterującym na płytce przekaźnika a uC rozwiązuje ten problem. Używam takiej, gdzie nie ma wspólnego GND przy osobnym zasilaniu.
A są też przekaźniki gdzie nie można rozdzielić GND, gdzie w ogóle nie ma tranzystora/optotriaka na płytce, albo ludzie w ogóle próbują podłączyć cewkę wprost do uC.
Autor wątku nie napisał dokładnie co ma, a my tu się produkujemy gdybając co tam się u niego dzieje.
 
Odpowiedź
  


Skocz do:


Przeglądający: 1 gości